Mama, pomimo takiej histerii, okazała się osobą, która najlepiej przyjęła wiadomość o moim wyjeździe. Tata najpierw krzyczał, potem płakał, a następnie przez tydzień się do mnie nie odzywał. Bałam się, że zamknie mnie w pokoju, ale na szczęście mama wybiła mu to z głowy. Aneta, gdy usłyszała o Włoszech, rzuciła słuchawką. Zawsze źle czuła się z tym, że tak rzadko się widywałyśmy, a teraz ja miałam wyjechać na drugi koniec kontynentu. Aneta mówiła, że w Anglii czuje się obco, ale nie wierzę w to, żeby miała kiedykolwiek ochotę wrócić do Polski. Więc, moja siostra również nie cieszyła się z mojej decyzji.
MIUCCIA PRADA
Nie potrafi dobrze szyć i sama się do tego przyznaje. Występowała na deskach mediolańskiego Piccolo Tetro, była członkinią partii komunistycznej. Ciągle mieszka w domu, w którym się urodziła i wychowała. Sporo inwestuje w sztukę i ma doktorat z nauk politycznych. Wolny czas spędza z mężem i dwoma synami, mało podróżuje.Podobno to u niej ubiera się sam Diabeł. Jaka właściwie jest Miuccia Prada?Urodziła się 10 maja 1949 roku. Jej rodzina prowadziła już wtedy firmę znaną ze sprzedaży drobnych artykułów luksusowych (szczotek z kości słoniowej, lasek, toreb, walizek ze skóry aligatora). Miuccia przyznaje w wywiadach, że jej dzieciństwo było nudne, a rodzice dość surowi. Jako nastolatka zaczęła się buntować przeciw wszechobecnej szarzyźnie w strojach. Jej ubrania były krzykliwe, kolorowe, czasem dziwaczne. Trochę starsza już Miuccia studiowała nauki polityczne na uniwersytecie w Mediolanie, a późniejprzez sześć lat uczyła się fachu mima. Występowanie przed publicznościąbyło dla tej nieco nieśmiałej dziewczyny sporym wyzwaniem. Przygodę z teatrem Prada zakończyła na życzenie rodziców, którzy chętniej widzieli córkę w rodzinnym biznesie niż na scenie. W 1978 roku Miuccia poznała Patrizio Bertelliego. Bertelli był właścicielem fabryki, która zdaniem panny Prady nieudolnie kopiowała torebki jej pomysłu. W 1987 po ośmiu latach wspólnego związku i pracy para stanęła na ślubnym kobiercu. To mąż pchnął Miuccię doprojektowania. Zachęcał, motywował, wskazywał, kibicował, wymyślał.Kłótnie między małżonkami dotyczące ostatecznego kształtu kolekcji,bądź ich pojedynczych egzemplarzy czy nowych projektów urosły już do rangi legendy. Kiedy tych dwoje się sprzecza, wie o tym całe biuro.Jednak tandem Prada Bertelli wydaje się być dla siebie stworzony.Zbudował przecież prawdziwe modowe imperium! W 1993 na rynku pojawiła się nowa linia Miu Miu (Miu Miu to przezwisko Miucii) adresowana domłodszych klientek, nieco tańsza, bardziej fantazyjna, eksperymentalna.W tym samym czasie Prada zaczęła wypuszczać kolekcje przeznaczone dla mężczyzn. Rok 1997 był rokiem, w którym światło dzienne ujrzała liniasportowa, w 2000 zaś zainaugurowano linię Prada Beauty. Ubrania od Prady to moda przez duże „M”. Klasyczne,luksusowe, eleganckie, stylowe. Nigdy nie pokazują za dużo ciała, niesą wulgarne. Miuccia często podkreśla, że nie lubi negliżu w modzie –„ubrania, które nie ujawniają zbyt wiele dają szansę na odsłonienie wnętrza osoby”. Woli podkreślać intelekt swoich klientek niż walory ich ciał.Ostentacyjnie seksowne kreacje nie są zatem domeną Prady. Własny strój Miucci często opisywany jest jako dość niedbały. Designerka preferuje bowiem spódnice do połowy łydki i proste swetry. Nie przywiązuje zbytniej uwagi do swego makijażu i fryzury.Miuccia nie szkicuje swoich projektów, a o szyciu nie wie zbyt wiele. Projektantka przekazuje poprostu własną wizję swojemu zespołowi. Doskonale czuje trendy, ma świetną intuicję, wie, co może spotkać się z uznaniem, a co będzie totalną klapą. Ogląda materiały i wtedy najczęściej rodzi się koncepcja. Najlepszą sławą cieszą się buty, torebki i swetry z logo Prada. Niezapomniane kreacje ostatnich lat to kapelusz i sukienka zpawich piór, ubrania ze szwami na wierzchu, podkolanówki noszone do butów na wysokim obcasie. A co Miuccia Prada przyszykowała nam w nadchodzącym sezonie? KOLEKCJA PRADA JESIEŃ/ZIMA 09/10Muszę przyznać że oglądając zdjęcia z pokazu Prady byłam lekko zaskoczona.Wśród wszystkich projektantów, którzy lansują kolorowy,zwiewny i lekki styl tej jesieni Miuccia postawiła na ciężkie, ciepłe materiały w kolorach zgaszonej jesieni.Powinnam skrytykować projektantkę i pewnie bym to zrobiła gdyby nie akcenty kolorów i przepiękne płaszcze z zaznaczoną talią.Cała kolekcja sprawia wrażenie ciepłej i funkcjonalnej.Skóra i futro dominują wśród kreacji.Wydaje się to dość rozsądne biorąc pod uwagę że to kolekcja na jesień i zimę.Mocno zaznaczona talia w sukienkach i płaszczach,natapirowane włosy rozwiane “jesiennym wiatrem”, masywne kozaki do połowy uda… To według Prady symbole nowoczesnej kobiety.Poniżej przedstawiam moje faworyty a w albumie obok cała kolekcja Prady do obejżenia.A co wy sądzicie o nowej kolekcji i jak waszym zdaniem wypada na tle innych projektantów? Zachwyciła mnie nasycona czerwień która króluje tej jesieni. Piękne kregłębokie dekoldy, delikatne buty i wyrazista fryzura. Prada sprytnie połączyła dwa trendy.Skóra+ frendzle? Podoba mi sie:)
Violetta, przez V i dwa T – rozdział XIV
Jeżuniu malusieńki co to się porobiło. Od kiedy Ulka odeszła z firmy wszystko wywróciło się do góry obcasami. Zapanował tu istny Tajwan. Każdy czegoś ode mnie chce, jakieś papierki, dokumenciki i nie wiadomo co jeszcze. Paula wzięła ten swój ślub stulecia w Mediolanie. Oczywiście nikogo z firmy nie zaprosiła. Bo jak to tak? Księżniczka miałaby brać ślub wśród plebsu? Za to pozapraszała pełno makarońskich gości. Ale co tam. Przecież nie będę żałowała. Nie ma czego. W gazetach rozpisywali się na temat tego ich ślubu na kilka stron. Ale widać nie było akurat ciekawszych tematów. Ahh…szkoda słów na to coś. Dobrze, że między mną a Sebulkiem wszystko wróciło do normy. Kiedy dowiedział się, że powiedziałam Markowi o pseudo ciąży Pauliny, wybaczył mi i przygotował pyszną kolację powitalną, Sebastian kiedy chce to potrafi być bardzo romantyczny. Szkoda tylko, że Marek nie jest tak podobny do niego. Mimo że bardzo się starał Ulka nie wybaczyła mu i nie wróciła do firmy. A to chłopaczysko tak cierpi. Nie potrafi sobie znaleźć miejsca w pracy. Wszystko na mojej biednej główce. No, ale czego się nie robi żeby pomóc przyjaciołom naszych przyjaciół. Tylko żeby mi nikt nie przeszkadzał. Bo inaczej…no masz ci los, znowu ktoś się przypałętał
samotni zaprzeczamy sobie
Marzę o czymś bardzo..Chciałabym raz, jeden jedyny raz wyjść jako anonimowa modelka na wybieg w Mediolanie..dlaczego marzenie ściętej głowy?po1. Nie mam wzrostu, zwyczajnie minimalnie trzeba mieć 174 cm, ja mam 1682. Gładkie proste włosy, ja mam kręcone..daleko mi do gładkich…3. Twarz.. mam urodę lalki porcelanowej, a takich nie potrzebują…Chciałabym wyjść na taki wybieg. poczuć tą atmosferę jaka towarzyszy temu, spojrzenia, błysk fleszy..jak dla mnie to marzenie nie do spełnienia..
Uwaga!
Marek nie mógł się dzisiaj skupić na pracy. Ciągle myślał o Uli. O JEGO ULI. Teraz cala była piękna. Wcześniej tylko od wewnątrz, ale od dzisiaj i od zewnątrz. Chciał ciągle ją tulić, całować, czuć jej zapach. Chciał….
5.Telefon, który zmienia życie
Studia mijały mi bardzo szybko. Dwa lata trwały zaledwie kilka chwil. Szybko też poddałam się i przestałam szukać miłości. Miałam ważniejsze sprawy na głowie. Firma cioci Niny prosperowała na szóstkę. Z pomocą Darka i kilku przyjaciół z wydziału tworzyliśmy coraz wspanialsze kolekcje. Moim oczkiem stały się buty. Mogłam wreszcie jakoś poskromić swoją wyobraźnię. Najbardziej dumna byłam z tego, że te wszystkie dzieła mogłam nosić na sobie. A, gdy widziałam, że ktoś jest ubrany w mój ciuch, wprost szalałam z radości.
9.”Upiór” w kinie
Na plaży znów pojawiła się ta smutna dziewczyna. Musiała mieć poważny problem, gdyż podarła własną książkę. Nie miałem jednak pojęcia, dlaczego wróciła.